środa, 19 sierpnia 2009



Witam wszystkich. Kożystając z chwili wolnego czasu ( jeszcze urlop ) postanowiłem spedzić ten czas jak najbardziej aktywnie. W niedzielę wraz z kumplem postanowiliśmy troszkę polatać. Umówilismy się na poniedziałek. Start o godzinie 11 z zalewu Sosina w szczakowej. Obraliśmy azymut na Ogrodzieniec. Cel był jeden polatac i przy okazji wytyczyć nowe tyrasy :). Po drodze zachaczyliśmy o Pustynię Błędowską , Rodaki , Hutki , Laski aż do celu. Czyli Ogrodzieniec. Na miejscu nie omieszkalismy pobawić się trochę w już dobrze Wam znanych kamieniołomach. W trasie spędziliśmy około 5 godzin robiąc jakieś 120 km. Udokumentowaniem naszej wyprawy jest ten oto filmik autorstwa ciszy.

niedziela, 16 sierpnia 2009






Witam serdecznie. To znowu ja :). Jak to bywa podczas urlopowania nastały dni błogiego lenistwa , a co . Jak się byczyć to się byczyć. Nawet mojej Suzi dałem z deczka po odpoczywać na łonie natury.Wraz z moją kochaną małżowinką postanowiliśmy udać się na łono natury i tutaj troszkę odpocząć. Tutaj kolejna foteczka. Piękne okolice ? Nieprawdaż ? Po raz pierwszy po tej rzeczce brodziłem a nie jeździłem :). No i oczywiście nie obyło się bez sesji zdjęciowej mojej gadziny na tle przepięknego nieba i piaseczku :) Bo jak by inaczej. Powiem tak dało rade odpocząć. Niech sobie inni nie myślą , że tylko lubimy zapach spalin i taplanie się w błocie. Kochamy również przyrodę. Ale nie mnie to oceniać. Na koniec jeszcze kilka fotek oczywiście moje Suzi :) Pozdrawiam.

sobota, 25 lipca 2009



Witam ponownie. Chciałem się z szacownym gronem czytelników podzielić swoimi wrażeniami z ostatniej wyprawy do Ogrodzieńca. Wystartowaliśmy z Bukowna w dziesięć maszyn i na kołach zaliczając po drodze Pustynię Błędowską, Niegowonice - kamieniołom dotarliśmy do miejsca docelowego czyli do kamieniołomów w Ogrodzieńcu. Jak widać na załączonym filmiku bawiliśmy się doskonale. Znalazło się dla każdego coś dobrego. Jedni się drapali pod kamieniste górki ale większość w tym i ja woleliśmy się potaplać w bajorkach. Do domku wróciliśmy w pełni szczęśliwi i zadowoleni. Pozdrawiam.


Witam serdecznie. Oj zapuściłem się ostatnio w blogowaniu ale jak to bywa masę innych spraw człek na głowie ma . A przez ten okres działo się naprawdę dużo. Zacznę od zmiany zabawek. Po czarnym wynalazku , który i tak jeszcze stoi w moim garażu nastał czas na czerwoną bestię typu przeprawowego. Służyła mi ona prawie przez rok . Niestety jak to bywa nadszedł czas na zmiany. W kwietniu bieżącego roku stałem się szczęśliwym posiadaczem super maszynki Suzuki Kingquad 700 . Piękna ta bestia normalnie i wierna jak mało która kobieta . Nie to co był bym szowinistą ale podobno tak się mówi :P Od kwietnia przeszliśmy w terenie już sporo, a uwieńczeniem naszego " małżeństwa " była czerwcowa wyprawa na quadach wraz z kumplami z naszego squadu na Mazury.Przejechaliśmy na kołach ponad 820 kilometrów i dodam , że było zajedwabiście. Mam nadzieję , że teraz czasu mi starczy na publikowanie kolejnych newsów na moim blogu. Wrzucę troszkę fotek i to na razie będzie na tyle. W kolejności od góry to to czerwone co po czarnym nastało a następnie moja Suzi :)Pozdrawiam Wszystkich czytajacych te wypociny.